Rosnące ceny w Kole: ceny żywności sięgają astronomicznych kwot
W Kole drożyzna osiągnęła niewyobrażalne poziomy. Ceny podstawowych produktów spożywczych szokują i przyprawiają o dreszcze, a mieszkańcy wspominają, że za bochenek chleba trzeba było płacić aż 7 400 zł, a za kilogram kiełbasy nawet 61 200 zł.
Wysokie ceny podstawowych produktów
Co dokładnie znajdowało się w lokalnych sklepach? Za kostkę masła trzeba było wydać 15 000 zł, kilogram mąki pszennej kosztował minimum 3 500 zł, a kilogram cukru aż 14 000 zł. Litr mleka kosztował 5 700 zł, a jogurt mleczny 8 000 zł — kolejny przykład na to, że rodzice stawali przed trudnymi wyborami, by zaspokoić potrzeby najmłodszych.
Sklepy w tamtych czasach
Mieszkańcy Koła pamiętają, że na półkach często dominowały nietypowe produkty. Wspomniane już butelki octu, które cenowo mieściły się w przedziale 3 000–5 000 zł za litr, sól kosztująca 600 zł za kilogram oraz zapałki sprzedawane za 2 500 zł za paczkę, były na porządku dziennym. W porównaniu do tego, inne artykuły spożywcze wydają się znikome, a ich brak stwarzał nieodpartą nostalgię do czasów, gdy zakupy były prostsze.
Milionerzy w pocerowanych skarpetkach
Na miejscu nie brakowało jednak osób, które postrzegały siebie jako „milionerów w pocerowanych skarpetkach”. Gdy na rynku pojawiały się banknoty o nominałach do dwóch milionów, część ludzi korzystała z nich w dość niekonwencjonalny sposób, nie tylko do zakupów. Stuzłotówki używano między innymi do palenia papierosów przy alkoholu, co jest symbolem tamtej epoki.
Najważniejsze informacje
- Ceny żywności w Kole oscylowały wokół astronomicznych kwot.
- Bochenek chleba kosztował 7 400 zł, a kilogram kiełbasy 61 200 zł.
- Na półkach sklepowych brakowało podstawowych produktów.
- „Milionerzy w pocerowanych skarpetkach” - znane powiedzenie z tego okresu.
Terminy i szczegóły
- Brak konkretnych dat dotyczących wspomnianych wydarzeń.
Źródło: Urząd Miasta w Kole



